Strony

30 Jul 2014

Internet Friend: First meeting

Był piątek, 25.07.2014 r. Ten dzień miał być wyjątkowy, i rzeczywiście taki był. Spotkałam swoją internetową przyjaciółkę. Znamy się już pół roku. Poznałyśmy się na jednej z grup dotyczących naszego wspólnego idola, tak więc miałyśmy absolutnie podobne zainteresowania. Spotkanie planowałyśmy już dawno ... przeszkoda jedna, jednak tak istotna - kilometry ... a dzielą nas ich ponad 270.
Miałyśmy szczęście - "my internet friend" wracała z wakacji i mogła "przejazdem" wpaść do mojej małej miejscowości, zwanej Drobinem. Powitałam ją już na miejscu. Przy okazji poznałam jej rodziców, bardzo mili państwo! Po przywitaniu, ruszyłyśmy zwiedzać miasto.


Po drodze spotkałyśmy moje przyjaciółki. Poznałam je z nowym przybyszem, i ruszyłyśmy w dalszą drogę.


Trafiłyśmy na pobliski "Orlik". Nie zabrakło śmiechu, zabawy, wygłupiania się. Dzięki temu bliżej się poznałyśmy. Nawet moje znajome, choć wcześniej jej nie znały, złapały kontakt.
Dzień był wspaniały! Na pamiątkę dostałam od niej prześliczną bransoletkę, która już zawsze będzie mi przypominać to spotkanie!
Jednak wszystko co dobre, kiedyś się kończy ... i przyszedł czas na pożegnanie.
W tej chwili nie żałowałyśmy łez .... przyznaję, trudno było się rozstać ...



Przysięgłyśmy sobie, że spotkamy się jeszcze nieraz!
Przez cały czas miałam w niej wsparcie. Jest dla mnie bardzo ważna. Nie jest ważne, że dzieli nas prawie 300 km .. ważne, że jest, i mam nadzieję - będzie zawsze.
Dla niedowiarków - internetowa przyjaźń istnieje! Musisz tylko jej doświadczyć, by uwierzyć!






Gorąco namawiam do zostawiania porad dla mnie w zakładce "Pomysły" 
Jak również zachęcam do odwiedzania mnie np. na Asku :)




14 comments:

  1. kilometry można zawsze pokonać, ważna jest przyjaźń
    zapraszam do siebie

    ReplyDelete
  2. zawsze podobają mi się wpisy o internetowej przyjaźni! pokazujecie, że można!

    http://ewciakkkk.blogspot.com/2014/07/purple-and-black-tag.html

    ReplyDelete
  3. Fajnie, ze wam się udało!
    Ja planuję się spotkać z internetową przyjaciółką pod koniec wakacji. :)
    Obserwuję i zapraszam do mnie:
    Jeśli ktoś jeszcze nie widział to zapraszam!
    http://paris2607.blogspot.com/2014/07/hej-za-nami-juz-miesiac-wakacji-ktory.html

    ReplyDelete
  4. Zazdroszczę.. Ja chciałabym mieć internetową przyjaciółkę :)

    Zapraszam na nowego posta - outft! :)
    sandrabloog.blogspot.com

    ReplyDelete
  5. gratuluje spotkania. ;) 270 km to nie taka wielka odległość, poza tym przez neta też można znajomość utrzymywać, skoro się tak nawet poznałyście. ;) i ładne zdjęcia, szczególnie to z serduszkiem. :)
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    ReplyDelete
  6. Po zdjęciach widać, że tworzycie zgraną grupę. :)
    http://fashion-is-on.blogspot.com/

    ReplyDelete
  7. Mozna sie poplakac.. cos pieknego co was laczy

    ReplyDelete
  8. Jejciu piękne zdjęcia ♥
    Zapraszam do siebie http://cukiereczekxoxo.blogspot.com/

    ReplyDelete
  9. Fajniutkie zdjęcia ;*
    Świetny blog <3
    Zapraszam również do siebie <3
    dobieszowa.blogspot.com

    ReplyDelete
  10. Przyznam szczerze, że sama kiedyś marzyłam właśnie o takiej internetowej przyjaźni. Niestety nigdy tego nie doświadczyłam, ale mam nadzieję, że życie mnie jeszcze zaskoczy :)
    Pozdrawiam, M ♥

    ReplyDelete
  11. Jakie piękne ciarek dostalam jak to czytalam zazdroszcze takiej przyjazni <3 km to najgorsze co moz ebyc ale one nie powinny sie liczyc powinny sie liczyc uczucia ^^ a widac ze wy bardzo sie przyjaznicie http://modolivem.blogspot.com/2014/08/shainside-d.html

    ReplyDelete

* Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
* Brak weryfikacji obrazkowej.