Strony

19 May 2017

ghosts

Cześć! Zaczekaj, nie zamykaj tej zakładki... dostaniesz cukierka! Okej, możliwe, że nie do końca tak będzie, ale skoro tu już jesteś, to coś Ci opowiem. Widziałeś kiedyś, jak wychodzą z pościeli? Potem zakładają puchate kapcie, powoli człapią się w stronę kuchni, niedbale wsypują płatki i zalewają śladową ilością mleka. Zerkają na zegarek. Znowu spóźnieni. Znowu na ostatnią chwilę grzebią gdzieś w poszukiwaniu kluczyków do auta, i już ich nie ma. Pufff! Wiecie, jak w tych bajkach o wróżkach. Po kilku godzinach spotykają się w tym samym miejscu, przechodzą ze stanu gazowego w stały, i żyją dalej. Przynajmniej takie jest założenie. Bałam się duchów odkąd pamiętam. Babcia powtarzała, że w gruncie rzeczy wcale nie należy się ich bać. To nierozsądne. Plączą się tylko, pałętają bez celu, tam i z powrotem. Jak rozpoznać ducha? Cóż, dusze mają całkiem śmiertelne. Niby jeszcze zupełnie żywe, ale ich postać dawno wygasła. To tak jakby oglądać film, który pochłonął nas do tego stopnia, że jesteśmy gdzieś obecni jedynie ciałem. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy istnieje jeszcze coś po za tym życiem. Praca, szkoła, uczelnia, błędne koło napędzane co dnia, na nowo i na nowo. Na początku dajesz z siebie wszystko, potem dajesz już tylko radę, żeby na koniec dać sobie spokój. Schemat powtarzany bezustannie, aż do znużenia. Jak bardzo stało się to teraz dla Ciebie znajome? Granica między tymi dwoma światami wciąż się gdzieś zaciera, i o ile o tym pamiętasz, to Ty decydujesz, czy posiadasz jeszcze jako takie ciało, czy przeistaczasz się już w coś metafizycznego. Tylko uważaj! Za rogiem mogą się już czaić pogromcy z odkurzaczami, nie daj się złapać! :)                                                                                                                      

16 Apr 2017

spring vibes

Hejcześćczołemwitamwasbardzoserdecznienamoimblogu! Zaraz, chwila, wait. Faktycznie, sporą chwilę mnie tu nie było. Wygrzałam się nieco w pierwszych, kwietniowych promieniach, nawet nie zauważyłam, jak z kulki zrobionej z puszystej kurtki i szalika naciągniętego pod sam nos zamieniłam się w pełną radości dziewczynę z trampkami i kolorową sukienką. A jak tam u Was z tą wiosną? Jedni piszą egzaminy, drudzy poświęcają ostatnie wolne momenty na gorączkowe powtórki do matury. Jako, że rok temu sama przez to przechodziłam, za tegorocznych maturzystów trzymam oczywiście kciuki ✊ Nawet tak paskudna pogoda, która jak na złość owładnęła świętami Wielkiejnocy, na szczęście nie studzi zapału związanego z nowymi przedsięwzięciami, a tym bardziej nie psuje tej cudownej, rodzinnej atmosfery, jaka towarzyszy nam wszystkim w tym szczególnym czasie. Odpoczynku, zdrowia, wszelkiej pomyślności, i oby nam się! Ot, ode mnie słów kilka, oraz idąc z duchem tradycji - do zobaczenia w kolejnym wpisie!
PS. zdjęcia przy okazji jednego z wiosennych spacerów. Niedługo na blogu zdjęcia z sesji, w której miałam przyjemność ostatnio uczestniczyć, a efekty zaskoczyły nawet mnie!







10 Mar 2017

b&w session / retro photos

Mała porcja zdjęć wykonana w domowym zaciszu, czyli tam, gdzie zawsze najlepiej :) Zostawiam Was ze zdjęciami - dziś nieco mniej treści, za to dopełnienie outfitu jeansową kurteczką w kolorze czarnym, która była moim absolutnym must have na tę wiosnę, enjoy!